Żuławy: dziękuję rozmówcom za gościnność, a oni dziękują mi za to, że zostali wysłuchani… [Monika Gajdzińska]

Zakończyliśmy badania w terenie i rozjechaliśmy się do domów. Nagraliśmy wiele rozmów, zrobiliśmy mnóstwo zdjęć. Jadę jednak  jeszcze raz do Stegny, żeby sfotografować kilka przedmiotów, które przygotowała dla mnie pani Anna, choć przede wszystkim, żeby pożegnać się i podziękować moim rozmówcom w jej osobie. Przyjechaliśmy na Żuławy badać kulturę tutejszych Ukraińców, oglądać i opisywać ich tradycyjne stroje, wyszywanki, potrawy, pieśni, obrzędy i zwyczaje. Przyglądać się im od święta i w codzienności. Przez tych kilka dni udało nam się ledwie zerknąć pod podszewkę ich świata, tak bliskiego z pozoru i zarazem pod wieloma względami niezrozumiałego dla mnie. Teraz dopiero rodzą się pytania. Na przykład jak to jest, zostać wyrwanym ze znajomej rzeczywistości, brutalnie, nieodwracalnie, i skazanym na życie w obcym środowisku? Jak to jest, być zmuszonym do życia w nowym miejscu, z piętnem bycia obcym? Mówić w swoim języku tylko w czterech ścianach i to szeptem? Pielęgnować inną religię, inne obyczaje, dbać o swoją odrębność, jednocześnie uczestnicząc w życiu nowego społeczeństwa i wrastając w nie? Zostali, nawet wtedy, kiedy już można było po latach wrócić w rodzinne strony. Zostali, mimo że o wielu sprawach do tej pory trudno jest rozmawiać z polskimi, bliskimi nawet znajomymi i przyjaciółmi. Choć często obie strony noszą w sobie wzajemne urazy, poczucie krzywdy i żal. To tutaj jednak mieszkają, tu rodzą się im dzieci, tu grzebią swoich zmarłych. Z kim więc próbowaliśmy się spotkać? Z Ukraińcami, wygnańcami, przesiedleńcami, grekokatolikami, z obcą nacją? A może z sąsiadami, z mężczyznami i kobietami, którzy zgodzili się z nami rozmawiać, dzielić sobą i tym, co mają najcenniejszego, i co pozwoliło im w jakimś sensie przetrwać najtrudniejszy okres.
Dziękuję więc pani Annie za ich otwartość i gościnność i zaskoczona przyjmuję jej podziękowanie za to, że chcieliśmy ich słuchać.

tradycyjna-wyszywana-koszula

Wyszywana koszula, fot. M. Gajdzińska

ukrainskie-pisanki

Pisanki inspirowane tradycją, fot. M. Gajdzińska

wiersz-grigorija-breczko-ojca-pani-anny

Wiersz autorstwa ojca pani Anny, fot. M. Gajdzińska

wyszywana-zapaska-rozcieta-nozem-przez-zolnierza-i-pieczolowicie-zszyta

Wyszywanka, rozcięta nożem przez żołnierza i pieczałowicie zszyta, fot. M. Gajdzińska

ikona-wyszywana-wspolczesnie-przez-syna-p-anny

Ikona wyszyta przez syna pani Anny, fot. M. Gajdzińska

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s